Blog > Komentarze do wpisu

Wracamy

To bardzo dziwne uczucie - po miesiącu wziąć do ręki własny portfel. Tak długo nie był mi do niczego potrzebny, że w ogóle o nim zapomniałem.
W niedzielę rano do fiordu Hornsund, w którym stoi Polska Stacja Polarna, wpłynął wreszcie opóźniony o dzień RV "Lance", statek badawczy Norweskiego Instytutu Polarnego. Do stacji przywiózł Agnieszkę Promińską z Instytutu Oceanologii PAN. Agnieszka zastąpiła na posterunku prof. Waldemara Walczowskiego i Piotra Wieczorka. Teraz to ona będzie prowadziła pomiary wody i marzła na "Srebrnej strzale II".
A my płyniemy do domu.
"Lance" pruje wody Morza Norweskiego i wiezie nas do Tromsø. Stamtąd samolotem wracamy do Polski. Po drodze statek zatrzyma się jeszcze u wybrzeży Wyspy Niedźwiedziej (Bjørnøyi). Stojący teraz na jego pokładzie śmigłowiec przetransportuje sprzęt dla ornitologów. Naukowcy skorzystają z niego podczas letnich obserwacji ptaków morskich.
Po południu "Lance" wszedł w rozległe, rozciągające się aż po horyzont pole lodowe. Burty i dno szorują teraz o grube na 30-40 cm płaty kry. Co jakiś czas lód obija się o statek. "Łup, łup". "Lance" delikatnie drży.

Biała, a czasem seledynowa kra powoli dryfuje po spokojnym, tłustym wręcz morzu. Czasem na widać na niej brązowe plamy - to glony żyjące na lodzie. Woda naokoło statku ma teraz różne zasolenie i gęstość, co dość dobrze pokazują różnice w grubości zmarszczek pokrywających morze.
Kiedy woda morska zamarza i w ten sposób oddaje swoje ciepło atmosferze, pokrywający ją lód zaczyna żyć swoim życiem. Powoli spływa z niego do morza solanka. Jest ona bardziej gęsta od otaczającej ją wody, więc tonie. A potem systemem chłodnych prądów głębinowych wraca w rejony tropikalne, gdzie ponownie się nagrzewa, rozrzedza w mniej słonej wodzie i unosi ku powierzchni. Tylko po to, żeby znowu popłynąć na Daleką Północ, gdzie znowu odda swoją energię.
Lód morski staje się za to coraz mniej słony i coraz bardziej zdatny do picia. Czasem na jego rozgrzanej słońcem powierzchni tworzą się jeziorka. Polarni marynarze czerpali kiedyś z nich wodę (dzisiaj na "Lance'ie" mają na szczęście odsalarkę). Ponoć Brytyjczycy mawiali, że lód jednoroczny nadaje się do mycia, dwuletni już do picia, a trzyletni nawet do whisky.
Wydaje się, że kra, przez którą się przebijamy, to zwykły lód jednoroczny, który teraz, a więc wiosną, zaczął się kruszyć i topnieć. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat lód jednoroczny stał się dominujący w Arktyce. Zapasy tego grubego, wielosezonowego bardzo się skurczyły. Stąd prognozy, że w ciągu najbliższych kilkunastu-kilkudziesięciu lat biegun północny będzie latem wolny od lodu.
Wypatruję niedźwiedzi polarnych. Niestety, nie widzę żadnego. Szkoda, bo to byłoby dopiero spotkanie. W jednym z korytarzy "Lance'a" wisi zdjęcie stojącego na lodzie miśka ciągnącego pyskiem cumę statku.

Muszę zadowolić się mewami, ktore dość licznie nam towarzyszą. To znak, że do lądu niedaleko.


Poniedziałek.

W nocy oglądałem, jak śmigłowiec przewoził kosze z zaopatrzeniem na Bjørnøyę. Było przecudnie, bajkowo wręcz. Słońce oświetlało na czerwono falujące leniwie morze, które tu i ówdzie pokrywał lód. Nad statkiem szalały mewy. Surowy brzeg Wyspy Niedźwiedziej sterczał z wody niczym wysoka na kilkaset metrów kamienna ściana. Urwiste wybrzeże sprawia, że do wyspy nie można bezpiecznie przybić dużym statkiem. Jedynym sensownym środkiem transportu jest dziś śmigłowiec.

W sezonie 1932-33 zimowała tu polska wyprawa polarna kierowana przez Czesława Centkiewicza. Swoje wspomnienia Centkiewicz opisał w słynnej książce "Wyspa mgieł i wichrów".
Dzisiaj na morzu nie ma już ani jednej kry. Wesoło świeci słońce i na pokładzie zrobiła się prawdziwa wiosna. Podczas spaceru (po torcie z okazji urodzin kapitana) nie przeszkadzał mi nawet hałas silnika, smród paliwa i wyziewy z kuchni.
Teraz "Lance" kołysze i mruczy, żeby spać.
Niech Lód będzie z Wami.

Tomasz Ulanowski

wtorek, 06 maja 2014, tomaszul

Polecane wpisy

  • Polarny bakcyl, czyli infekcja postępuje

    Już po drzemce;). Jest prawie 21 i przez okno mojego pokoju wychodzące na północny-zachód wpada słońce. W Polskiej Stacji Polarnej na Spitsbergenie już pełen dz

  • Czym się zajmuje oceanograf fizyczny

    W Wikipedii podają, że "badaniem fizycznych procesów w morzach i oceanach oraz badaniem własności fizycznych wód mórz i oceanów". Ale to tylko półprawda. Szczeg

  • Cichymi bohaterami dzisiejszego dnia zostały...

    ...ciekawskie renifery, które nie mogły się nadziwić, co to za dziwne dwunożne istoty zawitały do ich królestwa. Niby niedźwiedzie polarne, ale niebiałe i nie t